Autor Wątek: mirabelki i szczaw  (Przeczytany 1705 razy)

alchymista

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 37
mirabelki i szczaw
« dnia: 22 Marzec 2016, 05:50:16 »
Jak podają ostatnio wszystkie mediodajnie, naukowcy z Katedry Chemii, Technologii i Biotechnologii Żywności Politechniki Gdańskiej znaleźli sposób na wyeliminowanie związków cyjanogennych w procesie tłoczenia oleju z mirabelek.

Olej ma być podobno jadalny i konkurencyjny wobec olejów importowanych, nie wspominając już o olejach z roślin uprawnych, wymagających często trudnych zabiegów agrotechnicznych i wrażliwych na warunki pogodowe. Mirabelki owocują praktycznie co roku, plon jest obfity, są odporne na warunki pogodowe.

Czekamy na więcej informacji o nowej technologii. Ciekawe, czy nadaje się ona do użytku domowego, czy tylko do ceów przemysłowo-spożywczych?
Ogrodnik i pszczelarz-amator. Moja strona: http://herbarz.alchymista.pl

Oliwek

  • Administrator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 64
  • Gdybym tylko miał więcej oleju w głowie!!!
Odp: mirabelki i szczaw
« Odpowiedź #1 dnia: 22 Marzec 2016, 08:10:24 »
Alchymista, nie wierz w te brednie o szkodliwości pestek, które zawierają związki cyjanogenne.

Z obserwacji wiem, że prosiak zostawi wszystko, aby tylko  chrupać pestki śliwek.
 
Sprawdź amigdalina, witamina B17. Związki cyjanogenne zawarte w pestkach działają tylko na komórki chore.
Powiedz człowiekowi, że na niebie jest gwiazd 978301246569987 a uwierzy.
Ale napisz kartkę „Świeżo malowane”, a sprawdzi palcem i powala się.

Raz23.pl     Błonnik Witalny     Żołynia

alchymista

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: mirabelki i szczaw
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Wrzesień 2016, 07:27:01 »
Oliwek, miałem kolegę, który na moich oczach zjadł kilkadziesiąt pestek śliwek-węgierek, oczywiście bez łupin, i nic... żyje!
Ogrodnik i pszczelarz-amator. Moja strona: http://herbarz.alchymista.pl